sobota, 29 grudnia 2012

Herbata TEEKANNE "Green Tea"

Przede wszystkim witam moich czytelników po 9-dniowej przerwie świątecznej.
Z okazji świąt postanowiłem zrobić sobie małą przerwę od pisania, ale jak zauważyłem w statystykach ruch był na blogu, co jest pocieszające.



Dziś na blogu pojawi się markowa herbata firmy TEEKANNE reklamowana przez naszego słynnego byłego skoczka narciarskiego. (myślę że każdy wie o kogo chodzi).
Herbatę znalazłem u siebie w domu, dlatego nie musiałem jej zakupywać specjalnie do recenzji, cenę znalazłem w internecie, ale do rzeczy:




Cena:
Herbata TEEKANNE "Green Tea" (20 saszetek) - ok. 7zł



Smak:
Przyznam się od razu. Nie jestem żadnym znawcą ani smakoszem herbat, chociaż piję czasami wręcz w hurtowych ilościach ale jak już to raczej słynną i tanią "Minutkę" , ale postaram się zrecenzować najlepiej jak potrafię.
To co poczułem od razu to bardzo dobry posmak cytryny. W tańszych herbatach o smaku cytrynowym można wyczuć bardziej posmak sztucznych dodatków, olejków, aromatów przypominających cytrynę, a to nie to samo.
Bardzo smaczna i co najważniejsze w herbacie jest aromatyczna. Co do smaku nie mam większych zastrzeżeń. Pyszna herbata z sokiem cytrynowym. Ma wyważony smak. Ani zbyt gorzka, ani zbyt kwaśna.
Z lekką wyczuwalną goryczką. Jeśli chodzi o smak to polecam.



Wygląd:
Małe opakowanie z dwudziestoma saszetkami ułożonymi w rzędzie. Oczywiście każda saszetka z zawieszką, jak w słynnym "Liptonie" co jest na duży plus.
Barwa herbaty jest bardzo słaba, chociaż parzyła się parę minut, ale myślę że swoje zrobiła tu cytryna (rozjaśniła herbatę).
Dobrze się parzy, ma swój głęboki aromat.
No i reklamowana przez wielką sportową osobowość. :)



Smak: 8/10
Cena: 4/10
Wygląd: 8/10

Średnia Zolesa: 20 / 30

PS. ŻYCIE SAMOTNIKA MA SWOJE PLUSY... ;)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz