czwartek, 1 listopada 2012

Cappucino La Movida < włoski akcent :) >

(Nie ma to jak wpis we "Wszystkich Świętych" ale akurat właśnie teraz jak to rzadko bywa siedzę u siebie w domu i mam nadmiar wolnego czasu :) )


Jestem słabym smakoszem wszystkiego co jest związane z kofeiną ale dla mnie Cappucino jest takim półśrodkiem. "Napój kawowy" który jest świetnym dodatkiem do ciast.

Opakowanie tradycyjne niczym nie różni się od klasycznych opakowań tego napoju.
Zamknięcie (to takie niby specjalne) chodzi strasznie opornie i często się nie domyka, ale to drobiazg.



Na opakowaniu napisane jest "wsypać 7 łyżeczek do filiżanki".
Ja wsypałem 5 do zwykłej szklanki, dosypałem 2 łyżeczki cukru i naprawdę w smaku w ogóle nie poczułem aby było choć trochę wodniste. Cukier może zrobił swoje, ale smak jest bardzo intensywny, a w orzechowym dokładnie czuć orzechowy smak. Pianka nie jest może jak na zdjęciu, ale mi to nie przeszkadza. Według mnie opakowanie jest "bardzo wydajne". Można dodać odrobinę mleka, jak do normalnej kawy, chociaż ja tego nie robię.

 Składniki: cukier, syrop glukozowy, częściowo utwardzony tłuszcz roślinny, ekstrakt kawy zbożowej (ekstrakt prażonego jęczmienia i żyta), rozpuszczalny ekstrakt kawy (8,3%), serwatka w proszku, mleko odtłuszczone w proszku, kakao o obniżonej zawartości tłuszczu (1,1%), skrobia ziemniaczana, zagęstnik: E466, aromat, białka mleka. Produkt może zawierać śladowe ilości soi.




 

Cena:
Cappucino La Movida - ok. 2 zł

Rzadko piję  kawę, a wydatek ok. 5 zł na małą torebkę markowego Cappucino to dla mnie trochę przesada.
Piłem parę razy ten "oryginał" i dużej różnicy nie zauważyłem, ani w smaku, ani w wyglądzie.
Naprawdę polecam.


Smak: 8/10
Cena: 7/10
Wygląd: 7/10

Średnia Zolesa: 22 / 30



Ps. Aż to umieszczę na blogu: Jerzy Janowicz - Andy Murray   2-1 podczas turnieju ATP w Paryżu.
     Młody Polak pokonał dzisiaj 3 rakietę świata, złotego mistrza z Londynu.
     Obejrzałem całe to spotkanie i naprawdę byłem w szoku.
     W piątek ćwierćfinał!!!


3 komentarze:

  1. Czemu do tej kawy dodałeś cukier? Przecież tam już on jest zawarty.

    OdpowiedzUsuń
  2. Wiem że jest zawarty, ale jak dla mnie to Cappuccino, jak i nawet oryginalne nie jest dla mnie wystarczająco słodkie z cukrem który jest w środku.
    Na potrzeby recenzji trochę to "urozmaiciłem" dodając cukier. :)

    OdpowiedzUsuń
  3. W sumie też kiedyś cukrowałem cappuccino (jak jeszcze piłem to). Potem zrezygnowałem z cukru, a następnie z tej "kawy". Stwierdzam, że jednak mi to nie podchodzi :).

    Swoją drogą ciekawy blog prowadzisz. Mam nadzieję, że częściej będę tu zaglądał i dzielił się własnymi spostrzeżeniami na temat produktów, które Ty przedstawiłeś, a ja miałem okazję to przetestować.

    OdpowiedzUsuń