środa, 26 września 2012

Hot Dog z baru "Jagódka" na dworcu PKP w Dęblinie

Na "pięknym" dworcu PKP w Dęblinie znajduje się pewne miejsce gdzie można zakupić coś na ciepło.



Bar się nazywa "Jagódka" , jest niewielki, nie wyróżnia się niczym za bardzo.
Przebitka na ceny oczywiście jest spora, np. piwo w puszcze (prawie każde) po 4 zł, ale to norma w takim miejscu.

Wchodzę do baru, podchodzę do miłej pani, spoglądam na kartę z daniami powieszoną obok i zdecydowałem że zakupie Hot-doga.

Cena:
Hot-dog - 5zł

Czas oczekiwania:
Od momentu zamówienia, do dostarczenia "do rąk" minęło równe 7 minut (z zegarkiem w ręku :) )


Wygląd:
To co widać na zdjęciu, nie wygląda najgorzej, na samym spodzie znajduję się parówka, na nią bardzo dużo posiekanej kapusty, następnie trochę startej marchewki, ogórek, pomidor i na koniec "obficie" polane ketchupem i majonezem.




Smak:
W smaku, pierwsze co poczułem to niezbyt dobra (i zdecydowanie za dużo) kapusta posiekana.
Cała reszta dodatków była smaczna i bez zarzutów ale "szału nie było".
Do bułki również nie mam żadnych zastrzeżeń.


Suma sumarum myślę że przepłaciłem. Cena Hot-doga nie było proporcjonalna do smaku.
Rekompensatą jest jedynie wielkość mojego zamówienia :)


Przy okazji, dwa zdjęcia z 1 peronu

Widok na kasę PKP i ich pomieszczenie, a po prawej pociąg Kolei Mazowieckich Dęblin - Warszawa



Smak: 7/10
Cena: 6/10
Wygląd: 7/10

Średnia Zolesa: 20 / 30

czwartek, 20 września 2012

Multiwitamina z Lidla

Przyznam się że  byłem trochę sceptyczny, kupując coś takiego w markecie, zamiast w aptece.
Ale jak poczytałem, witamina, to witamina, nie da się jej podrobić.
A jeśli można kupić coś tanim kosztem (markety mogą sobie na to pozwolić, zamawiając te rzeczy w ogromnych, hurtowych ilościach) , tracąc tylko trochę na jakości, to dlaczego nie.



Wrzuciłem od razu 2 sztuki do szklanki (chociaż zalecana porcja to jedna dziennie).
Pomimo to w smaku zbyt dobre to nie było. Trochę wodniste i mdłe.


Cena:

Multiwitamina - 3,19zł


Cena rekompensuje wszystko, ponieważ w aptece za multiwitamine, zapłacimy 2-3 razy więcej.
Ogólnie jeśli ktoś nie patrzy na walory smakowe i estetyczne może sobie zakupić takie pudełeczko.
Mi się wydaję, że to był chyba mój ostatni taki zakup.


Smak: 5/10
Cena: 8/10
Wygląd: 6/10

Średnia Zolesa: 19/ 30

Chipsy "CRUSTI CROC" z Lidla

Nie mogłem pominać tego produktu.
Napiszę wprost - uzależniłem się od tych chipsów :)


Mój ulubiony smak to papryka, dlatego właśnie takie chipsy widzimy na zdjęciach.

Są bardzo smaczne, grubo krojone i mają mocny posmak papryki.



Cena:
Chipsy Paprykowe (150gram) - 2,15zł

Nie polecam zjadać całej paczki na raz bo kończy to się lekko ujmując dolegliwościami żołądkowymi, 

sprawdziłem to na sobie kilkakrotnie.
Chipsy nie wyróżniają się zbytnio niską ceną, ani też ich wygląd nie podoba mi się.
To co mnie irytuję to wygląd nowo otwartej paczki i ilość chipsów w niej.
To co widać doskonale na zdjęciu.
Trochę chipsów i reszta powietrza, ale pominę to.




Smak: 9/10
Cena: 7/10
Wygląd: 7/10

Średnia Zolesa: 23 / 30




Sok "Dizzy" (Lidl)

O tym będzie krótko i na temat.

Sok jest gęsty i słodki.
Ma sporo podejrzanych konserwantów i dziwnych "dodatków": ale mi bardzo smakuje.
Ja wybrałem moje ulubione połączenie z wielu dostępnych w Lidlu:
(Jabłkowo-Marchewkowo-Brzoskwiniowy)




Cena:
Sok "Dizzy" (0,985 L ) - 2,19zł (cena za litr- ok. 2,23zł)


Wygląd jest estetyczny i prosty.
Kolor i zapach - też nie mam zastrzeżeń.
Cena za wysoka, jak za niecały litr, nawet pomimo tego że to sok.


Smak: 8/10
Cena: 7/10
Wygląd: 7/10

Średnia Zolesa: 23,5 / 30

Cola Freeway (Lidl)

Ostatnio coraz bardziej popularny w Polsce napój o smaku "Cola" .



Freeway wg. mnie jest zdecydowanie lepszy od swojego konkurenta "Cola Original" .

Napoje z marki Freeway są bardzo smaczne i bardzo gazowane. Ale Cola chyba jest najlepsza. Napój jest słodki, ale nie przesadnie, bardzo gazowany, idealny do chipsów, grilla. Do picia na co dzień nie polecam, bo nie idzie się nią "napić", lepiej sięgnąć po wodę.

Cena:
"Cola Freeway"  (2L) - 2,49zł (cena za litr- ok. 1,24zł)



NIE POLECAM COLI FREEWAY LIGHT!

(nawet nie będę wydawać opinii na temat tej coli)



Kolorem i zapachem nie różni się od "Coca-Coli" , a smak ma naprawdę bardzo podobny.



Smak: 8/10
Cena: 7/10
Wygląd: 7/10

Średnia Zolesa: 22 / 30





Nektar bananowy "Melly"

Następny z produktów "Biedronkowych" (wiem, ile można :) )



Nektar bananowy "Melly" jak najbardziej polecam w smaku.
Chociaż zawartość owoców (czyt. bananów) to zaledwie 1/4 całego napoju to mi osobiście
smakuje.
Cena mimo wszystko jak za 1 litr tylko jest za wysoka moim zdaniem.
Ale nie można mieć wszystkiego.


Cena:
Nektar bananowy "Melly" (1L) - 2,49zł



Skład: woda, przecier bananowy (25%), cukier (R) i/lub syrop glukozowo-fruktozowy (S), regulator kwasowości - kwas cytrynowy, aromat.





Smak: 7,5/10
Cena: 6,5/10
Wygląd: 8/10

Średnia Zolesa: 22 / 30

Wafelek "Estella" z Biedronki

Kolejny produkt z Biedronki.




Duży, delikatny, kruchy wafelek oblany czekoladą.
Produkt dostępny w trzech smakach.
Cena wafelka jest dużo niższa niż innych podobnych a jakość tego produktu jest równie wysoka.
Jest to dobra przekąska, chociaż nie jest dobra dla zdrowia w dużych ilościach, jak większość słodyczy.
Doskonały do kawy lub herbaty.


Cena:
"ESTELLA" - 0,89zł


Estetyka tego wafelka może nie powala na kolana, co widać na zdjęciach ale najważniejszy walor (smak)
spełnia jak najbardziej.



Smak: 7/10
Cena: 8,5/10
Wygląd: 6/10

Średnia Zolesa: 21,5 / 30

niedziela, 9 września 2012

"Siti EnerG drink" vs. "Be POWER" (Lidl vs. Biedronka)


Specjalnie dla tego porównania, będąc dzisiaj w Dęblinie, zaszedłem do Lidla i odległej 2 kilometry dalej Biedronki, aby zakupić po butelce każdego z tych "Energetyków".
Było to o po godzinie 9, niedziela, ciepły wrześniowy poranek, a ja nie miałem ciekawszego zajęcia akurat dzisiaj :) .





Lidl w Dęblinie

Biedronka w Dęblinie


Cena:
Siti EnerG drink (1L) - 1,88zł
Be POWER (1L) - 1,88zł






Smak:
Siti EnerG drink - Odpowiednio słodki, klasyczny smak napoju energetycznego, bez niczego specjalnego,
                            mi osobiście smakuje, chociaż piję go od niedawna.
Be POWER - Ten napój kupuję raz na jakiś czas od paru lat i jak go dzisiaj spróbowałem to nie jest to
                       samo. Cena może i poszła w dół, ale jakość i smak poleciała za ceną. Jest bardzo słodki,
                       ma "mocny" smak i  w tym momencie po wypiciu jednej szklanki tego "energetyku"
                       odechciało mi się go pić całkowicie.

















  Wygląd:
Siti EnerG drink - Smukły kształt butelki sprawia że dobrze się trzyma w ręce, ogólnie nie mam zastrzeżeń.
                            Napisy są mało wyraźne, skład napisany maleńkim druczkiem i ciężko się rozczytać.
                            a co do koloru napoju, klasyczny, bez większej różnicy wobec swojego konkurenta z
                            Biedronki.
Be POWER - Prosta budowa butelki, bez kombinacji. Wszystko na nalepce wyraźne i "ogarnięte". Bez
                      problemu można się rozczytać. Kolor napoju jw.









 Siti EnerG drink:                                       Be POWER:
Smak: 7,5/10                                               Smak: 6/10
Cena: 8,5/10                                                Cena 8,5/10
Wygląd: 7,5/10                                             Wygląd 7/10

Średnia Zolesa: 23,5/ 30                             Średnia Zolesa:21,5/5

Wygrywa "Siti Energ drink" DWOMA punktami przewagi.


"Coca-Cola" vs. "Cola Original" (Goliat vs. Dawid)

Porównywanie tych dwóch trunków może być trochę nie na miejscu, (no bo jak to jakaś "Cola Original" może się równać z wielką "Coca-Cola Company") ale mimo wszystko chce zrobić to porównanie i stanąć tutaj po stronie słabszego.



Obie butelki zakupiłem w Biedronce. Ponieważ mają różną  pojemność, wyliczyłem cenę 1 litra:
Coca-Cola (1,75L) - 4,25zł  (cena za litr- ok. 2,43zł)
Cola Original (2L) - 2,49zł (cena za litr- ok. 1,24zł)

 

"Smakując" oba napoje, Coca-Cola ma trochę "mocniejszy smak", jest bardziej słodka i zgazowana.
Ale odpowiednia "słodkość" i zgazowanie Coli Original sprawia że po wypiciu szklanki tego napoju ma się
ochotę na następną i potem na jeszcze następną itd. ... i niekoniecznie może być to zaletą, ponieważ nie da się nią ugasić pragnienia.
Wielkiej różnicy mimo wszystko nie zauważyłem. Moim zdaniem gdyby nalać do dwóch szklanek
Cole Original i Coca-Colę większość osób miałaby problem z wytypowaniem, która jest która.


Jak widać na zdjęciach chyba nawet największy expert nie rozróżniłby jednej Coli od drugiej po samym kolorze. Po zapachu odnoszę wrażenie że też nie.




Ale niestety, tak to jest że wielkie korporacje zarabiają na nas, bo obejrzymy reklamę i
chętnie zapłacimy dwa czy trzy razy więcej, bo to droższe będzie lepsze.
Mi jest teraz trochę żal zainwestowania 4,25zł na Coca-Colę na potrzeby testu (chociaż skąpcem nie jestem)
wiedząc że za tą cenę bym mógł kupić prawie 2 butelki "Coli Original".

Ps. Morał na koniec: nie wszystko co lepsze jest droższe, a tak najlepiej to w ogóle
      takich napojów nie pić i przerzucić się na soki i wodę mineralną :)


Coca-Cola:                                                  Cola Original:
Smak: 8,5/10                                               Smak: 7/10
Cena: 5/10                                                   Cena 7,5/10
Wygląd: 7/10                                               Wygląd 7/10
 
Średnia Zolesa: 20,5/ 30                             Średnia Zolesa:21,5/5

Wygrywa  1 punktem przewagi Cola Original.
(Jeśli ktoś mi zarzuci że wynik jest niesprawiedliwy to się nie obrażę, bo zdaję
  sobie sprawę że mogłem być trochę nieobiektywny)

sobota, 8 września 2012

"BLACK Energy" - napój energetyzujący

Będąc dzisiaj w Rykach, załatwiając parę spraw zaszedłem do jedynej w tym mieście Biedronki.
Wszedłem i od razu w dziale gdzie są napoje stały 2 palety tego napoju.
Zapewne bym tego nie kupił gdyby nie cena... 99 groszy za puszkę. 
Termin ważności puszki widocznej na zdjęciu upłynąłby dopiero 16.08.2014r. , także "zagrożenie" przeterminowaniem nie jest powodem takiej promocji.

W smaku na pewno lepszy niż te wszystkie tanie napoje energetyczne z dyskontów.
Łagodny smak i przyjemny zapach.
Energetyk jest mocno zgazowany i może trochę za słodki. Zawartość kofeiny 32mg/ 100ml.



Skład (przepisany z puszki):
-woda
-cukier
-regulatory kwasowości (kwas cytrynowy i cytrynian sodu)
-dwutlenek węgla
-tauryna (0,4 %)
-aromat
-kofeina (0,03 %)
-inozytol (0,02%)
-barwniki









Rzadko piję takie rzeczy ale ogólnie promocja Biedronki na ten napój spodobała mi się.
Oczojeb*y napis 99gr. za puszkę nad paletami z napojem sprawiło że ludzie (jak zdążyłem zauważyć) hurtowo wynosili to ze sklepu.


Ps.I ten motywujący cytat Mike Tysona na puszcze: 
     "Jeśli jesteś wytrwały w dążeniu do osiągnięcia celu, 
       zdobędziesz wszystko, czego tylko zapragniesz"



Smak: 7/10
Cena: 8,5/10
Wygląd: 8/10

Średnia Zolesa: 23,5 / 30




 

piątek, 7 września 2012

I Post - Powitanie

Witam!
Nazywam się Krzysiek, mam 20 lat i parę miesięcy temu założyłem adres tego bloga zoles.blogspot.com .
Dzisiaj jest dzień kiedy mam czas i ochotę aby zacząć pierwszy wpis i opowiedzieć trochę o przyszłych postach.

Blog będzie tematyczny. Skupię się w nim na:
-gastronomii
-ocenianiu produktów spożywczych
-moich kulinarnych popisach
-porównywaniu dwóch tych samych produktów różnej marki (np. "Cola A" vs. "Cola B")
Oraz może się pojawić parę odrębnych wpisów, odbiegających od tematu.

Nie jestem ekspertem gastronomii, ani nawet nie kształcę się w tym kierunku, jednak jest to moje zainteresowanie i mam zamiar o tym zacząć pisać.


Życzę miłego czytania i komentowania.
Pozdrawiam.